środa, 7 października 2015

House of Hammer: Kapitan Cronos - Łowca Wampirów


Początek lat siedemdziesiątych. Hammer po raz kolejny próbuje utrzymać się na rynku modyfikując swoją formułę Hammer Horroru.  Brian Clemens, twórca serialu „The Professionals” i scenarzysta wcześniejszego filmu Hammera, pod tytułem „Dr. Jekyll and Sister Hyde” tworzy bohatera, który znacząco się różni od poprzednich protagonistów wytwórni.

sobota, 3 października 2015

Elza- Strażniczka haremu


Pamiętacie Elzę? Komendantkę obozu koncentracyjnego, która ze szczególnym upodobaniem torturowała kobiety i była przy okazji strasznie niewyżyta seksualnie? No jak jej nie pamiętać…Film „Elza- Wilczyca z SS” cieszył się tak dużym zainteresowaniem, że najzwyczajniejszym na świecie marnotrawstwem byłoby nie nakręcenie kontynuacji.

czwartek, 24 września 2015

The Wizard of Gore


Lubicie iluzjonistów? Takich co pokazują sztuczki z kartami i wyciągają króliki z kapeluszy? Nie? Nuda powiadacie? A może znikające samochody, czy też wypełnianie pustych puszek po piwie świeżym napojem jednym ruchem ręki? To już lepsze, prawda? To co powiecie na prawdziwy hardcore w postaci…czarodzieja gore?

niedziela, 20 września 2015

Paroxismus/ Venus in Furs


Jimmy Logan zarabia na życie jako trębacz w kapeli jazzowej. Podczas jednego ze swoich występów zauważa niespotykaną piękność. Dziewczyna ma na imię Wanda i jest tak urokliwa, że Logan bardzo szybko traci dla niej głowę. Para nawiązuje krótki romans po którym dziewczyna staje się dla muzyka prawdziwą obsesją.

niedziela, 13 września 2015

House of Hammer: Wiktoriański Gender Bender. Dr. Jekyll and Sister Hyde


Pamiętacie czasy, gdy w TV głównym tematem wszelakich wiadomości i programów publicystycznych nie była Ukraina, ani muzułmańscy uchodźcy, tylko Gender?  Ten temat wielu ludziom spędzał nie tak dawno temu sen z powiek, więc zgaduję, że najbardziej przerażającym dla nich hammer horrorem byłby „Dr. Jekyll and Sister Hyde”, który jest zwariowaną wariacją na temat klasycznej noweli Roberta Luisa Stevensona ze zmianą płci wysuniętą na pierwszy plan.

wtorek, 8 września 2015

Najgorsze z najgorszych: Nocturna- Wnuczka Draculi




Bywają takie chwile, gdy niezwykle ciężko jest wybrać odpowiedni film do obejrzenia. Co ciekawe, im więcej ich czeka w kolejce, tym trudniej jest mi się podjąć właściwą decyzję. Ostatecznie zdecydowałem się na film o tytule „Nocturna: Wnuczka Draculi”, który kiedyś odnalazłem przypadkiem na filmwebie. O tej produkcji nie dowiedziałem się stamtąd nic, gdyż brakowało zarówno opisu, jak i jakichkolwiek komentarzy ludzi, którzy mogliby mnie przed filmem ostrzec. Widoczna była jedynie ocena 3.2 i niemieckojęzyczny plakat na którym widniał potężny napis „Dracula’s erotische abentouer”. No cóż, raz się żyje…

sobota, 5 września 2015

A jednak żyje



Siedzisz w poczekalni na porodówce. Strasznie się wiercisz i co pięć minut musisz wychodzić by zapalić kolejnego peta. Pocisz się i myślisz o żonie. Pewnie lada chwila urodzi… Nagle słyszysz straszny hałas i krzyki. Biegniesz do Sali porodowej. Rozglądasz się i widzisz straszny burdel. Na środku Sali leży piekielnie przestraszona żona. Z boku leży poharatany lekarz. Pytasz się gdzie dziecko. Słyszysz: Nie ma. Wyszło.

Niemowlę ma zęby i pazury ostre jak u bestii, zachowanie zresztą podobne. Nie mija wiele czasu, a dowiadujesz się, że wszyscy wokół już zostali poinformowani, że twoja żona urodziła potwora...o zabójczych skłonnościach. Ludzie zaczynają ginąć, wszędzie zaczyna pałętać się policja, a życie twoje i twojej żony zamienia się w piekło.


Dom na przeklętym wzgórzu




Podobno nie ma takiej rzeczy, której ludzie by nie zrobili dla pieniędzy. Wszelkie odmowy, wątpliwości, lęki zdają się zanikać wraz z powiększającą się stawką. Zrobić z siebie idiotę? Nie ma sprawy. Zjeść coś obrzydliwego? Jak najbardziej. Spędzić noc w nawiedzonym domu? No...a niech to! Raz się żyje!

piątek, 28 sierpnia 2015

Fuma Italia: The Horrible dr. Hichcock




Czy zastanawialiście się czasem kim są ci wszyscy ludzie, których spotykacie w tramwaju, albo w supermarkecie? Co robi w czasie wolnym lekarz, który niedawno wypisywał Wam L4? Czy osoba kojarzona z, jakby nie było, poważnym i odpowiedzialnym zawodem może skrywać mroczną tajemnicę? 

wtorek, 25 sierpnia 2015

Corman Gothic: Studnia i Wahadło



„Studnia i Wahadło” z 1961 roku to drugi, po „Zagładzie domu Usherów”, film wyprodukowany i wyreżyserowany przez Rogera Cormana, który czerpał inspirację z nowel Edgara Allana Poe’a. Zachęcony sukcesem swojego poprzedniego filmu reżyser ponownie zaprosił do współpracy aktora Vincenta Price’a oraz kompozytora Lesa Baxtera. 

czwartek, 20 sierpnia 2015

Fuma Italia: Castle of Blood




Lubicie zakłady? A co jeśli ktoś by się z Wami założył, że nie wytrzymacie nocy w pewnym mrocznym i podobno nawiedzonym zamczysku? W takich sytuacjach często nie chodzi nawet o stawkę, a raczej o dumę i chęć udowodnienia swojej racji. W końcu, jakie nawiedzone zamki, co to za dyrdymały? Tak się składa, że taki zakład postanowił przyjąć Alan Foster, główny bohater włoskiego horroru pod tytułem „Castle of Blood”.

piątek, 31 lipca 2015

House of Hammer: Orientalna klątwa przyczyną morderstw w spokojnej Kornwalii. Kobieta Wąż atakuje!


Dawno, dawno temu, gdy byłem małym szkrabem i spędzałem wakacje u babci, podszedłem do kobieciny i spytałem: A jaki jest najstraszniejszy horror, który widziałaś w życiu? Babcia wzięła mnie na kolana, spojrzała w oczy i rzekła: „Kobieta wąż. To film przerażający i wspaniały.” Podobnie mówił zresztą mój ojciec, który obejrzał ten film dzieckiem będąc, co poskutkowało fatalną, przepełnioną koszmarami nocą.

poniedziałek, 27 lipca 2015

Corman Gothic: Maska Czerwonego Moru


Po sukcesie „Zagłady domu Usherów” z Vincentem Pricem w roli głównej, Roger Corman, producent i reżyser filmu, postanowił pójść za ciosem i zabrał się za realizację kolejnych filmów inspirowanych literaturą Edgara Allana Poe. Seria łącznie liczy osiem filmów, z czego aż w siedmiu występował Price. Dzisiaj chciałbym zaprezentować Wam jeden z moich ulubieńców, czyli film pod tytułem „Maska Czerwonego Moru” z 1964 roku.

czwartek, 2 lipca 2015

Satan's Slave


Poznajcie Catherine, młodą Brytyjkę, która nie wyróżniałaby na tle innych ładnych i bezbarwnych dziewcząt, gdyby nie to, że posiada coś w rodzaju szóstego zmysłu.  Wybiera się ona z rodziną do wujka, którego ma spotkać po raz pierwszy w życiu. Dziewczynę dręczy straszne przeczucie co do tej wizyty i postanawia, że musi się dowiedzieć, co ono oznacza. To nie może skończyć się dobrze…

środa, 24 czerwca 2015

House of Hammer: She- Fantastyczna przygoda z epoki kolonializmu


Ursulę Andress widzowie kojarzą głównie z roli Honey Rider, dziewczyny Bonda w Dr. No, pierwszym filmie z serii o najlepszym agencie jakiego kiedykolwiek miała królowa brytyjska. Scena w której wyłania się z morza w białym bikini zachwyciła wtedy mężczyzn w każdym wieku i z marszu ogłoszono aktorkę nową seksbombą. Chociaż Ursula pojawiła się później w wielu innych filmach, to już swojego pierwszego sukcesu nie powtórzyła. W latach sześćdziesiątych podpisała umowę z brytyjską wytwórnią Hammer Films Productions i owocem tej współpracy był wydany w 1965 roku „She”.

wtorek, 16 czerwca 2015

Planeta burz


Towarzyszki i towarzysze! Możemy dziś z dumą ogłosić, iż wspólnymi siłami ludu radzieckiego, po raz pierwszy ludzka stopa będzie stąpać po planecie Wenus! To niewątpliwie wielki sukces radzieckiej myśli technicznej! Brzmi zaskakująco? Oczywiście! Każdy pewnie by obstawiał ekspansję sowietów na czerwonej planecie, ale najwyraźniej za ruskimi nie w sposób nadążyć. O przygodach radzieckich astronautów na Wenus opowiada film „Planeta burz” z 1962 roku w reżyserii Pavla Klushantseva i jest to zaskakująco dobry film Science-Fiction. Zapraszam.

czwartek, 11 czerwca 2015

Najgorsze z najgorszych: Robot Monster

Przed Wami „Robot Monster”, kolejny po „Plan 9 z kosmosu” reprezentant kina o którym mówi się, że jest tak zły, że aż dobry. Film ten, podobnie jak cała gama innych tandetnych i podłych filmów, powstał na początku lat 50tych i jest wynikiem ówczesnej fascynacji techniką i strachem przed nieznanym. Film ten wielu ludzi uznaje za jeden z tych najgorszych, które kiedykolwiek powstałych i jeżeli Wasza ciekawość bierze górę nad rozsądkiem to zapraszam do zapoznania się z tym filmem.

czwartek, 28 maja 2015

Corman Gothic: Zagłada domu Usherów


Rok 1960 był początkiem długiej współpracy między aktorem Vincentem Price’m, a producentem i reżyserem Rogerem Cormanem. Ich pierwszym wspólnym dziełem był film pod tytułem „Zagłada domu Usherów”, luźna adaptacja noweli spod pióra mistrza Edgara Allana Poe, która okazała się być całkiem sporym sukcesem. Ten film to idealny przykład gotyckiego klimatu i jedna z najciekawszych pozycji w filmografii Vincenta Price’a.

poniedziałek, 18 maja 2015

Diabelski Deszcz


Ciężko być aktorem jednej roli, zwłaszcza gdy serial, który przez ostatnie lata był głównym źródłem dochodu zakończył emisję. Coś o tym wiedzieć musi William Shatner, bo jakby tak spojrzeć na okres pomiędzy serialem, a filmową kontynuacją kosmicznych przygód Kirka i Spocka, to przyznać trzeba, że nie bardzo jest czym się chwalić. Na chleb trzeba jednak jakoś zarobić i tak, w 1975 roku można było zobaczyć Shatnera w tanim, satanistycznym horrorze pod tytułem „Diabelski deszcz”

poniedziałek, 4 maja 2015

Blob- zabójca z kosmosu


Jest piękny, ciepły wieczór. Zabierasz dziewczynę na randkę na obrzeża miasteczka. Wszystko idzie idealnie, a romantyczną atmosferę dopełnia widok spadającej gwiazdy. Jeszcze nie wiesz, że już niedługo na hasło „kisiel w majtkach” będziesz krzyczał z przerażenia. To co spadło z kosmosu to kawałek meteorytu zawierający niebezpieczną, śluzowatą substancje, która pożera wszystko, co widzi na swojej drodze. Strzeżcie się Bloba, zabójcy z kosmosu.

środa, 29 kwietnia 2015

Najgorsze z najgorszych: Plan 9 z kosmosu


Dzisiaj poleciałem banałem i postanowiłem, że dzisiejszy wpis będzie poświęcony naprawdę oczywistemu filmowi. Mowa o dziele, które przez wiele lat było uznawane za najgorszy film w dziejach ludzkości. Dzisiaj możemy prowadzić dyskusje, czy to Tommy Wiseu, czy może Boll są największymi kaszaniarzami za reżyserskim krzesełkiem, ale faktem jest, że dawno, dawno temu niepodzielnie królował Ed Wood, facet którego nieudolność stała się po latach tak słynna, że nawet w  Tim Burton nakręcił o nim w 1994 film (w roli głównej, jak zwykle, Johnny Depp).  Panie i Panowie, przed wami „Pan Tadeusz” gównianych filmów: „Plan 9 z kosmosu”.

niedziela, 29 marca 2015

House of Hammer: Czy wiecie, że matki nienawidzą dziewczyn swoich synów? Die! Die! My Darling!



Chociaż wytwórnia Hammer kojarzona jest głównie z gotyckimi horrorami, to udało jej się poczynić kilka nieco odmiennych filmów, czego przykładem będą chociażby słynny Pies Baskervillów, Milion lat przed naszą erą, czy Fanatic z 1965 i to temu ostatniemu filmowi chciałem poświęcić niedzielny wpis.

Najwyraźniej amerykanie stwierdzili, że tytuł filmu jest zdecydowanie zbyt nudny, bo na ich rynku został wypuszczony jako Die! Die! My Darling! Muszę przyznać, tak jest zdecydowanie bardziej dramatycznie i postanowiłem wstawić film na bloga właśnie pod tym tytułem. Nie należy też zapomnieć o tym, że dzisiaj tytuł jest kojarzony głównie z  klasycznym już kawałkiem grupy Misfits, która czerpała inspirację z tego filmu. I już samo to może być powodem zainteresowania tą pozycją.

poniedziałek, 9 marca 2015

Lovecraft w kinie: Zamknięty pokój


Howard Philips Lovecraft zmarł w 1937 jako wielce niedoceniony twórca tak zwanych „weird fiction”. Posiadał jednak grono zafascynowanych jego twórczością, nazwijmy to, kolegów po fachu, którzy chętnie kontynuowali jego spuściznę. Jednym z nich był założyciel wydawnictwa Arkham House,  August Derleth, który „dokończył” pomysły i fragmenty, których Lovecraft nie zdążył lub pewnie nawet nie zamierzał zrealizować.

Jednym z nich jest opowiadanie „Zamknięty pokój”, które jest sygnowane nazwiskami obu pisarzy. Najprawdopodobniej jednak jest to wytwór niemalże wyłącznie Derletha, który po prostu zainspirował się jednym z zapisanych pomysłów Lovecrafta.  Z jednej strony strasznie brzydko i niekreatywnie ze strony pana Augusta, że wręcz promował się na zwłokach mistrza, a z drugiej to właśnie ten człowiek kładł wielkie starania, by rozpromować Mitologie Cthulhu.

Opowiadanie „Zamknięty pokój” czyta się jednak przyjemnie. Da się co prawda odczuć, że to nie jest tak do końca Lovecraft, ale spodobała mi się w nim próba powiązania ze sobą opowiadań „Widmo nad Insmouth” oraz „Horror w Dunwich”. Warto więc zabrać się lekturę będąc zaznajomionym z powyższymi opowiadaniami.

wtorek, 3 marca 2015

Elza- Wilczyca z SS


Nasi rodzimi reżyserzy tak mają, że jak już zabierają się za poważny film to najlepiej, gdyby dotyczył on wojny i cierpienia, bo nie nic tak nie karmi serca Polaka, jak stara dobra martyrologia. Jeżeli natomiast, ktoś wyreżyseruje film o tym jak bardzo przejebane mieli polscy Żydzi, to już w ogóle jest strzał w dziesiątkę, ochy i achy oraz miliony nagród z połykiem dla takiej produkcji. Tak to już u nas jest, że nie można spojrzeć w przyszłość, bo mnóstwo ludzi (zwłaszcza nasi politykierzy) wciąż ogląda się za siebie. A po co w ogóle o tym pierdolę? A no dlatego, że nie wszędzie ten temat jest traktowany z taką powagą jak u nas i powstało na zachodzie kilka nieco zakręconych filmów dotyczących tematyki hitlerowskiej na których widok twoja babcia wykrzyczy: „Usuń to!!!!”.

czwartek, 26 lutego 2015

Odrażający Dr Phibes


Vincent Price to ikona kina grozy i basta. Takim przełomowym momentem w jego karierze była decyzja o przyjęcie głównej roli w „Gabinecie figur woskowych” w 1953 roku. Następna dekada z kolei, to seria filmów na motywach zaczerpniętych od Edgara Allana Poe po których powszechnie się mówiło, że Price to jest gość i szacunek do niego musi być. 

Oczywiście nic nie trwa wiecznie, więc i jego gwiazda w pewnym momencie musiała przygasnąć. W latach 70tych horror zaczął się coraz bardziej zmieniać, a sześćdziesięcioletni pan Price nie bardzo już był w stanie za najnowszymi trendami nadążać. Jednym z jego ostatnich znaczących filmów był „Odrażający Dr Phibes”, brytyjski horror (??) z 1971 roku.

niedziela, 22 lutego 2015

Legenda piekielnego domu


Nawiedzone domy to wdzięczny temat dla  horroru. Informacji na temat miejsc, w których niby straszy jest mnóstwo i bez wątpienia to bardziej pobudza wyobraźnie niż strzygi, wiedzmy i wampiry. Nie ma się więc co dziwować, że to dość nośna tematyka i chyba każdy widział co najmniej jeden tego typu film. Jeśli znajomość „Ducha”, czy „Obecności” to dla was za mało, to poznajcie „Legendę piekielnego domu”.

piątek, 20 lutego 2015

Wojna światów


Byłem chyba w pierwszej klasie liceum, gdy natrafiłem na pewną muzyczną perełkę. Cudo zwało się „Jeff Wayne’s Musical Version of The War of the Worlds” i była to dwupłytowa opera rockowa oparta właśnie na powieści Wellsa. Rzecz absolutnie niesamowita i aż po dziś dzień nie mogę przestać się zachwycać. Ciekawym zabiegiem było wynajęcie do projektu aktora Richarda Burtona, który czytał fragmenty powieści do muzyki, co tylko podkręcało klimat albumu.

czwartek, 19 lutego 2015

Witchfinder General


„Pogromca Czarownic”, lub jak kto woli „Witchfinder General” musiał się na blogu pojawić. Nie będę tutaj ukrywał, że to jeden z filmów, które przekonały mnie do tego, że warto ma dłużej zainteresować się starym kinem. W końcu nie bez powodu używam mordy głównego bohatera jako avatara na blogu i fappage’u.
Matthew Hopkins to prawnik i samozwańczy pogromca czarownic, który wykorzystuje niepokoje społeczne wywołane angielską wojną domową i tendencje do zabobonów, by się wzbogacić. Ten facet to taka plaga na koniu, a jego pojawienie się na wiosce zwiastuje serie oskarżeń o czary z których nie w sposób się wybronić. Co ciekawe, Hopkins to postać historyczna i ponoć przyczynił się do śmierci około trzystu kobiet. Niezła drań, co nie? W końcu ktoś musiał się tematem zainteresować i zrobić o gościu film. Pamiętajcie jednak, że o ile nasz pogromca faktycznie istniał, to historia zawarta w „Witchfinder General” jest już wymysłem scenarzysty.

Najgorsze z najgorszych: Target Earth


Wyobraź sobie taką sytuacje. Budzisz się i wykonujesz coranny rytuał, czyli mycie zębów, twarzy, na śniadanie twój ulubiony pet z kawą i obowiązkowa poranna kupa przed wyjściem do roboty i nie jesteś świadom, że coś w przyrodzie się zmieniło. Gdy już jednak wychodzisz to okazuje się, że miasto jest opustoszałe i brakuje nawet starych bab w tramwajach. W takiej sytuacji znaleźli się bohaterowie filmu „Target Earth” i aż chciałoby się przytoczyć klasyka: „Co się stao?”

środa, 11 lutego 2015

House of Hammer: To the Devil a Daughter, ostatni horror wytwórni Hammer



Horror „To the Devil a Daughter” znany w Polsce jako „Córka dla diabła” to ostatni horror wytwórni Hammer, która w wyniku znacznego spadku zainteresowania ich filmami skupiła się w latach osiemdziesiątych na produkcji dwóch telewizyjnych antologii po których najzwyczajniej na świecie padła. Czy problemy finansowe Hammera przełożyły się na jakość tego filmu? Spokojnie, tragedii nie ma.

Historia w „To the Devil a Daughter” skupia się na młodej zakonnicy Catherine (w tej roli nastoletnia Nastassja Kinski), która wyjeżdża z klasztoru będącego pod opieką ojca Michaela Raynera (Christoper Lee) by móc spotkać się z ojcem. Ten się jednak nie zjawia, a zamiast niego dziewczynę odbiera John Verney, pisarz zafascynowany okultyzmem, który wierzy, że osobą Catherine zainteresowani są sataniści.

czwartek, 5 lutego 2015

Alucarda


Nigdy nie miałem dotąd przyjemności oglądać meksykańskiego kina grozy i mój pierwszy raz nadszedł wraz z seansem filmu „Alucarda” z 1978 roku. Film, co ciekawe, był dystrybuowany w Polsce na kasetach VHS pod tytułrm „Piekło”. Serio? Przecież oryginalny tytuł brzmi dobrze chyba w każdym języku i posiada w sobie tą taką nutkę magii, a zamieniono go na coś tak nudnego. Szkoda słów. Pozwólcie jednak, że przejdę do samego filmu.

niedziela, 11 stycznia 2015

Najgorsze z najgorszych: The Giant Claw



Lata pięćdziesiąte to niesamowity okres w historii kinematografii. Z jednej strony mogliśmy podziwiać na ekranie takich bohaterów kina jak Gary Cooper, czy Charlton Heston, a z drugiej otrzymaliśmy ogromny wysyp złych horrorów i filmów science-fiction, których zbyt namiętne oglądanie może wyrządzić większe szkody dla młodego, rozwijającego się mózgu, niż regularne ćpanie metaamfetaminy. Opisywany tutaj twór należy do tej grupy filmowych kwasów, co się zowią „Monster Movies”, czyli tak mówiąc po chłopsku kino godzillopodobne (wiem, wiem, King Kong był wcześniej, ale to Godzilla jest królem potworów, więc deal with it).