środa, 29 kwietnia 2015

Najgorsze z najgorszych: Plan 9 z kosmosu


Dzisiaj poleciałem banałem i postanowiłem, że dzisiejszy wpis będzie poświęcony naprawdę oczywistemu filmowi. Mowa o dziele, które przez wiele lat było uznawane za najgorszy film w dziejach ludzkości. Dzisiaj możemy prowadzić dyskusje, czy to Tommy Wiseu, czy może Boll są największymi kaszaniarzami za reżyserskim krzesełkiem, ale faktem jest, że dawno, dawno temu niepodzielnie królował Ed Wood, facet którego nieudolność stała się po latach tak słynna, że nawet w  Tim Burton nakręcił o nim w 1994 film (w roli głównej, jak zwykle, Johnny Depp).  Panie i Panowie, przed wami „Pan Tadeusz” gównianych filmów: „Plan 9 z kosmosu”.

„Plan 9 z kosmosu” opowiada o przybyszach z odległej planety, którzy postanawiają podbić naszą ukochaną Ziemię. Nie użyją jednak do tego celu ani swoich kosmicznych pojazdów, ani robotów, ani nawet laserowej dzidy, tylko naszych….zmarłych. Plan numer 9 (boję się myśleć jakie były pozostałe) polega na stworzeniu posłusznej kosmitom armii zombie. Brzmi głupio? No pewnie, ale to nie jest powód, dlaczego ten film uznano za taką kupę.

W tym filmie po prostu nie ma niczego, co można by uznać za udane. Efekty już wtedy były okropne, film jest niesamowicie źle pocięty, a „aktorzy” tak nieporadni, że człowiekowi braknie słów. Mimo faktu, że lata 50 to istny festiwal gównianych filmów, to ten i tak wyróżnia się smrodem. I już pal licho wykonanie, mogę nawet udawać, że kosmici używający zombie jako swoich żołnierzy to zajebisty plan, ale to co najbardziej kuleje to dialogi.

Podczas seansu człowiek nie raz i nie dwa łapie się za głowę ze zdumienia. Bohaterowie to straszni kretyni, których kwestie często nie mają jakiegokolwiek sensu. Przeraża mnie to, że te kwestie napisał dorosły Amerykanin, a nie piętnastoletni Bułgar uczący się od trzech lat angielskiego. Dopiero gdy człowiek zobaczy i posłucha tych geniuszy, to zrozumie, czemu ten film to oficjalnie największe filmowe szambo.

Plus jest taki, że jeżeli człowiek przysiądzie, to istnieje szansa, że mózg chcąc bronić się przed tym kretynizmem, wyśle nam sygnał, że ten film to komedia ( a tak nie jest, kręcono go na serio…serio). Ten film jest tak zły, że aż dobry i cholera, naprawdę może się podobać. A to, że ktoś już przestaje być tak do końca normalny, to inna sprawa.

Aha, i jeszcze jedno. Film już dawno stracił swoje prawa autorskie i należy do domeny publicznej. Postanowiłem sprawdzić się w roli tłumacza i wstawiłem cały film na youtube. Jeżeli jesteście odważni, to zapraszam do seansu. Jeżeli odjebałem jakiegoś okrutnego babola, to dajcie znać, a jak najszybciej go poprawię.

Film znajduje się pod tym tekstem, wstawię też odnośnik na swojego fappage’a.

Ahoy!