sobota, 2 grudnia 2017

Wyzwanie Mario Bavy: Whip & The Body


Tekst swoją premierę miał 15.10.2017 na portalu kinomisja.pl

„You haven’t changed I see! You’ve always loved violence!”

Gdy zaczynam pisać ten wstęp, jest już ciemno, a za oknem szaleje przeraźliwa wichura, której przenikający przez ściany szelest doprowadza mnie do szału. Wiem, że prawdopodobnie dziś wieczorem nie zasnę, zwłaszcza że atakuje mnie nieznośny potok myśli, od tych związanych z trudami dnia codziennego, po tematy bardziej losowe. Jakby znikąd przypomina mi się cytat pochodzący z  Anny Kareriny Lwa Tołstoja: „Wszystkie szczęśliwe rodziny są do siebie podobne, każda nieszczęśliwa jest nieszczęśliwa na swój sposób”. Zdaje się, że dość trafnie opisuje on złożoność relacji wśród krewnych. W końcu, oprócz bliskości, rodzina może wiązać się z niechęcią, skrywanymi długo żalami, czy czasem nawet otwartą wrogością. To bardzo wdzięczny temat na scenariusz filmowy i choć problemy rodzinne kojarzą się bardziej z dramatem obyczajowym, niźli z horrorem, to i w tym gatunku – a w szczególności jego gotyckiej odmianie – zdarzały się historie, w których wspomniane już relacje mają duże znaczenie dla fabuły.