Wyzwanie Mario Bavy: Black Sunday aka Mask of Satan


Koniec lat 50. Widowisko The Giant of Marathon, które Mario Bava musiał dokończyć za Jacquesa Tourneura, okazuje się sukcesem. To już trzeci film w ostatnim latach, którego produkcję uratował, cichy bohater, skromny operator filmowy ukryty w cieniu reżyserów, za których zmuszony był dokańczać pracę. Ciężka harówka w końcu się jednak opłaciła i wraz z nową dekadą przyszła możliwość pracy na własny rachunek.

Wyzwanie Mario Bavy: I Vampiri & Caltiki- Immortal Monster


Drugą połowę lat 50 można nazwać okresem przejściowym w karierze Mario Bavy. Jak wspominałem w poprzedniej notatce (zajrzyj tutaj), nasz bohater często wykonywał dodatkowe prace na planie i wtedy też zaczął dokańczać filmy za niesfornych reżyserów filmowych, wyrabiając sobie przy tym opinię najlepszego człowieka do uratowania produkcji. Pracowitość i jak ja to odbieram, pokora Bavy zaplusowała z czasem i pozwoliła mu w następnej dekadzie na rozwój kariery w roli reżysera.

Poniższe dwa filmy powstały właśnie w tym okresie. Oficjalnie reżyserem zarówno I Vampiri, jak i Caltiki był Riccardo Freda (odpowiedzialny chociażby za rewelacyjnego The Horrible Dr. Hichcock), Mario Bava z kolei podpisany został jako operator filmowy. W obu jednak przypadkach Riccardo opuścił plan zdjęciowy jeszcze przed ukończeniem produkcji, co zmuszało Bavę do ukończenia pracy za niego. W przypadku pierwszego filmu mówi się, że Freda ukończył go w połowie, natomiast jeśli chodzi o Caltiki, to pojawia się sporo sprzecznych informacji i można przeczytać zarówno, że Bava wyreżyserował 90% filmu, jak i że, tak jak w przypadku I Vampiri, na reżyserskich krzesełku zasiadł w połowie drogi, więc najbezpieczniej będzie stwierdzić, że oba filmy mają po prostu dwóch ojców.

Wyzwanie Mario Bavy- słowem wstępu & co warto wiedziec przed rozpoczęciem udziału z nami w wyzwaniu.

Słowem wstępu 

Wczoraj blog Komnata Dymu przyłączył się do wyzwania filmowego pod tytułem: Oglądamy filmy wyreżyserowane przez Mario Bavę organizowaną przez ponapisach.pl, o którym więcej możecie przeczytać pod zamieszczonym linkiem. (http://www.ponapisach.pl/2017/08/mario-bava-wyzwanie.html).

Czasopismo "Fantasy"- Wpis sentymentalny

Nostalgia Time.




 
Remont w mieszkaniu i związane z nim porządki pomogły mi wygrzebać stertę moich starych czasopism, które uwielbiałem za dzieciaka. Czytanie sprawia mi frajdę od czasu gdy tylko nauczyłem się składać te wszystkie litery w słowa. Bakcyla nie złapałem jednak dzięki powieściom, a komiksom od tm-semic i właśnie czasopismom. Jako dzieciak zbierałem przede wszystkim pisemka poświęcone grom komputerowym, co zresztą bardzo pomogło mi w odkryciu pozycji, której poświęcam ten wpis.

W latach 2002-2005 wydawano w Polsce dwumiesięcznik Fantasy, którego redaktorami naczelnymi byli panowie Piotr Moskal i Jacek Piekara. Fantasy z miejsca stało się moim ulubionym czasopismem i chyba nieoceniony jest jego wpływ na rozwój moich zainteresowań